Twoja moc

Z jednaj strony tylu rzeczy się boimy.

Na tak wiele sobie nie pozwalamy.

Przycinamy swoje pragnienia tak, aby były w sam raz,

nie za duże, takie wystarczające.

Z drugiej strony, walczymy o to co nam się należy.

Często siłą (wzroku) pokazując innym gdzie ich miejsce,

Bo przecież skoro inni mają to czego ja nie mam

To coś jest nie tak, z nimi oczywiście…

Dwa przeciwne końce sinusoidy braku i braku poczucia własnej wartości.

Prawdziwa moc niczego nie udowadnia, bo zna swoją wartość.

Z nikim nie walczy, bo nie ma konkurencji.

Wie, że stabilne bycie w sobie jest podstawą przyciągania właściwych ludzi, zdarzeń, szczęścia.

Jest i niczego nie musi robić na siłę.

Gdzie są wszystkie części Twojej mocy?

Gdzie i z kim walczysz?

Komu zazdrościsz i czego?

 Szczypta szczerości i zobaczysz wszystko.

A potem uznaj, że nigdy nie będziesz kimś innym.

Na dłuższą metę nie zmusisz nikogo do spełniania Twoich oczekiwań wynikających z braku.

 Możesz być tylko i aż sobą.

Przywróć sobie zatem części mocy, które splotły się z brakiem czegoś/kogoś na zewnątrz.

I przekieruj je na poczucie i uznanie swojej potężnej wartości, którą w głębi duszy zawsze jesteś.

A wtedy Twoje wewnętrze Słońce zasili z lekkością wszystko to, o czym szczerze marzy Twoje serce.

 

Serdeczności,
Agata

Powrót do wszystkich wpisów:

#